Pierwszy numer „METEORA – Gazetki Kleru Stradomskiego” ukazał się 20 lutego 1909 r. Był redagowany przez kleryków Zgromadzenia Misji (wówczas Prowincji Krakowskiej). Został zaplanowany jako miesięcznik i przez wiele lat z taką częstotliwością się ukazywał. Od początku był forum przekazywania myśli, poglądów i historii Zgromadzenia tworzonej w Domu Prowincjalnym Prowincji. Początkowo „miesięcznik teologów stradomskich” zawierał maksymalnie kilkanaście stron, a publikowana tematyka i forma były nieco inne od współczesnych wydań.
Redakcja METEORA, niejako w prezencie światecznym udostępniła w internecie zeskanowane wszystkie numery archiwalne Czasopisma z roku 1909. To wyjątkowa okazja aby zobaczyć i przeczytać artykuły pisane sto lat temu przez znane później postaci Zgromadzenia, np. Ks. Wilhelma Michalskiego. To również okazja by poznać jak bardzo zmienił się język polski w ciągu ostatniego stulecia i ile trudu musieli włożyć pierwsi redaktorzy w przygotowanie i wydanie czasopisma. Czym żył Dom Stradomski na początku XX wieku. Można je pobrać korzystając z listy poniżej.
nr 1/1909 |
nr 5/1909 |
nr 9/1909 |
nr 2/1909 |
nr 6/1909 |
nr 10/1909 |
nr 3/1909 |
nr 7/1909 |
nr 11-12/1909 |
nr 4/1909 |
nr 8/1909 |
METEOR w chwili powstania był drugim kleryckim czasopismem w całym Zgromadzeniu. Pierwszym był Le Souvenir wydawany przez kleryków Prowncji Paryskiej w Domu Macierzystym przy Rue de Sevres. I jest pierwszym, najstarszym czasopismem kleryckiem w Polsce.
Pierwsze wydania były pisane na zwykłej maszynie do pisania i powielane. Grafika wykonywana również ręcznie. Proces przygotowania do druku nie zmienił się aż do końca lat 80-tych minionego wieku. Zwiększała się objętość i mimo dość czasochłonnego czasu przygotowania do druku udawało sie utrzymać miesięczny cykl wydawniczy. Zmieniały się jedynie maszyny drukarskie i introligatorskie. Wśród żyjących Księży w Prowincji praktycznie nie ma osoby, która w jakikolwiek sposób nie byłaby związana z Czasopismem, np jako członek redakcji, redaktor naczelny, współpracownik redakcji, autor. Kolejne wydania były wydarzeniem.
W dobie komputerów, programów do edycji tekstów i grafiki, zautomatyzowanego procesu druku warto docenić trud redakcyjny sprzed lat i to wcale nie tak odległych, kiedy maszyny biurowe IBM Selectric, Robotron i Triumph wydawały się szczytem technologicznym. Czy ktoś jeszcze pamięta jakiego koloru była maszyna IBM i jak wymieniało się w niej głowicę z czcionkami?
Tags: Dziedzictwo, formacja, historia, media, Meteor, Polska, Stradom