Sections

WincentyWiki:Rozważania/ VI Niedziela Zwykła, Rok A

VI Niedziela Zwykła (Rok A)

Dzisiejsze czytania: Syr 15,15-20; 1 Kor 2,6-10; Mt 5,17-37


"Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem." (2 Kor 5,17)

Swoim głoszeniem królestwa i stylem życia Jezus przedstawia przemianę i nowość. Lecz radykalna zmiana zakłada powrót do niezmiennego początku, który jeśli jest, odmładza.

Jezus powraca do prawa i proroków oznajmiając, że są niezbędni, mądrzy i zbawienni. Jest nowym rozpowszechniaczem praw jak również zapowiadanym przez proroków uwodzicielem Izraelitów, który na pustyni przemawia do ich serc, aby mogli odpowiedzieć jak w dniach swojej młodości (por. Oz 2,16-17)

Nasz Mistrz przypomina nam o tradycji, którą złączeni z nim, możemy utrzymywać ja żywą, głęboko uwewnętrznioną i radykalnie przestrzeganą – jak to robił św. Wincenty a Paulo, który został odnowiony, kiedy nawrócił się na pierwotne Słowo i żył nim.

Doskonałe wypełnienie oznacza, że nawet najmniejsze przykazanie nie zostanie pominięte. Jezus nie zgadza się z kawiarnianymi katolikami. On nie chce abyśmy jednocześnie mówili tak i nie podobnie jak to robią niektórzy prezydenci USA, który wykorzystują podpisanie oświadczeń, aby wyrazić swoje zastrzeżenia co do niektórych przepisów ustawy, którą jednocześnie podpisują. Nie pochwala również drogocennych darowizn od grubych ważnych ludzi, którzy ofiarowują Kościołowi datki i przez cały czas wykorzystują maluczkich.

Jezus ostrzega także, że nie każde dokładne przestrzeganie przykazań prowadzi do sprawiedliwości. Nie jest mało tych, którzy są tak zadufani w swoim nienagannym przestrzeganiu przykazań, że odziewają się szaty boskości. Uznają siebie za nieomylny wzorzec moralności oraz w centrum wszystkiego. Pozostają zamknięci w strukturach, które dają im fałszywe poczucie bezpieczeństwa, z zasadami, które robią z nich surowych sędziów, z nawykami, które pozwalają im czuć się bezpiecznie podczas gdy, pod ich drzwiami stoją ludzi głodni i spragnieni sprawiedliwości, miłosierdzia i akceptacji (cf EG,49)

Nikt nie może ignorować potrzebujących. Miłość jest wypełnieniem prawa (Rz 13,10). Weźmy pod uwagę, że oprócz hierarchii prawd i cnót należy skoncentrować się na sprawach istotnych (EG, 35-37): sprawiedliwości, miłosierdziu, pojednaniu. Zamknięci we własnych interesach, kulturze i teologii dobrobytu (EG, 54, 90) nie słyszymy wołania ubogich i szybko wymieniamy miłosiernego Boga na innego, podobnego do nas samych, zawsze wybuchowych i mściwych, zawsze podkreślając, że kto nie pracuje ten nie powinien jeść, nie zadając sobie trudu, aby poznać przyczynę ich bezrobocia i dowiedzieć się czegokolwiek o pracujących, którzy chodzą głodni po prostu dlatego, że z tak niskim wynagrodzeniem jakie dostają nie mogą powiązać końca z końcem.

Lekarstwem na obojętność jest wyjście na obrzeża. Eucharystia, intymne i efektywne wspomnienie miłości Jezusa aż do końca – o której wcześniej nie słyszano i nie widziano – przynagla nas do odnowienia solidarności z ubogimi.