Sections

WincentyWiki:Rozważania/V Niedziela Wielkiego Postu, Rok B

V Niedziela Wielkiego Postu, Rok B

Dzisiejsze czytania: Jr 31,31-34; Hbr 5,7-9; J 12,20-33


5NiedzielaWielkiPostB.jpg
GODZINA JEZUSA

Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy – stwierdza w dzisiejszej Ewangelii Jezus Chrystus. Tym razem, wiemy to dobrze z przygotowującej nas do świąt wielkanocnych Liturgii, jest to ta godzina, o której Jezus wielokrotnie mówił swoim uczniom: np. w czasie godów Kanie, że jeszcze nie nadeszła, potem, że jest już bliska. Dziś ta godzina, godzina męki nadeszła, nadszedł czas dopełnienia się misji, dla której Jezus przyszedł na świat. Dlatego już nie chodzi o to, czy przyjąć lub nie kilku pielgrzymów, którzy przybyli do Niego z dalekiej Grecji i poprzez protekcję u Apostołów oczekują audiencji. To jest mało ważne, bo teraz chodzi o dopełnienie się wszystkiego: Jezus ma zostać uwielbiony… Jednak, kiedy o tym mówi, nie przejawia entuzjazmu. Dobrze bowiem wie, jaką drogą powinien przejść ten ostatni etap swego życia doczesnego i w kilku zdaniach nam to wyjaśnia, przedstawia to, czego dozna i co więcej: zachęca nas, abyśmy poszli za Nim tą samą drogą.

Zaczyna od nawiązania do ziarna pszenicznego, które musi obumrzeć, jeśli ma przynieść plon, a pozostanie samo, jeśli nie obumrze. Następnie w prosty sposób stosuje tę prawdę do samego siebie i do nas, stwierdzając: Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.

Wielu nie potrafi pojąć tego zdania i zastosować jego tajemnicy do swojego życia sądząc, że w pełni korzysta z życia tylko wtedy, kiedy dogadza sobie we wszystkim, nie patrząc przy tym, czy to jest zgodne z prawem Bożym, czy nie; gdy panuje nad innymi, gdy gromadzi w nadmiarze dobra materialne często w sposób nieuczciwy, zamykając jednocześnie swoje serce na potrzeby drugich ludzi. I właśnie w ten sposób „obumiera” na wieczność, obumiera dla wieczności. Z drugiej zaś strony dobrze odczuwamy, że od chwili narodzin zostaliśmy włączeni w naturalny proces umierania. Nasze życie, czy tego chcemy czy nie, dzień po dniu, zbliża się ku śmierci (Narodziliśmy się, aby umrzeć – J. P. Sartre).

Z każdym dniem, z godziny na godzinę, ubywa nas jakaś cząstka. Kto wkroczył już w fazę dojrzałą, zaczyna wyraźnie odczuwać, jak ubywają mu powoli siły ciała i ducha. Jest to nieunikniony proces, który dotyka wszystkiego co żyje. Jest to dla nas często gorzkie i trudne do udźwignięcia doświadczenie. Nie potrafimy się z nim pogodzić.

Ileż to wysiłków, czasu i pieniędzy, wkłada człowiek chociażby w zachowanie swojej młodości, gasnącej urody i sprawności… Ileż ludzi nie potrafi w odpowiednim czasie opuścić zajmowanych stanowisk i przekazać ich młodszym. Jakże niebezpieczna jest taka postawa i jakże sprzeczna z Jezusowymi słowami o ziarnie pszenicy, które musi obumrzeć, żeby przynieść plon obfity.

Niech do lepszego zrozumienia tego prawidła posłuży nam przypowiastka zapisana przez O. Mellone: jedno ziarenko pszenicy postanowiło nigdy nie umierać. Myślało sobie: oto ukryję się zwyczajnie w rogu stodoły. Ochronię się w ten sposób, żeby mnie nie wrzucono w ziemię albo nie zmielono. Tylko w ten sposób uratuję swe życie. I tak się stało. Ukryte w rogu stodoły przeleżało kilka lat: nigdy nie zostało wrzucone w ziemię, nie zostało nigdy zmielone, nie stało się nigdy chlebem. Nigdy tez nie zostało pobłogosławione i rozdzielone między innych. Nie dało nigdy nowego życia. Nie obdarowało nigdy nikogo radością. W końcu pewnego dnia przyszedł gospodarz z miotłą i wymiótł owe pszeniczne ziarno wraz ze śmieciami, które nagromadziły się w jego stodole.

Jest to pouczająca historyjka. Mówi nam właśnie o tym, jak można przegrać życie, jeśli za wszelką cenę, łapczywie, pragniemy wszystko zatrzymać dla siebie, a nie żyjemy dla drugich. W końcu bowiem i tak przyjdzie starość i wszystko się rozsypie. Jeżeli jednak przyjmiemy inna postawę, postawę otwartą na Boga, to znaczy otwarta dla wszystkich ludzi – bo być dla Boga, znaczy jednocześnie być człowiekiem szeroko otwartym dla ludzi – to wtedy dzieje się cud. Nagle siły nam powracają, nagle wokół nas pojawia się tyle kochających serc, nagle jest tyle ciepła wokół nas. Spróbujmy bardziej żyć dla innych, niż dla siebie i doświadczać tego cudu. Bo wtedy właśnie stajemy się owym ewangelicznym ziarnem pszenicy, które wrzucone w ziemię, poddaje się tajemniczemu procesowi obumierania i w ten sposób przynosi obfity plon.

Tą drogą przeszedł przez ziemię Jezus: On stał się człowiekiem dla nas, dla naszego zbawienia. Przez swoją śmierć stał się naszym życiem i ciągle w Eucharystii jest dla nas chlebem życia. Można i trzeba powiedzieć, że najlepszą szkołą, w której wypracowujemy sobie takie Chrystusowe nastawienie, jest każda Msza święta. Tutaj przecież stajemy pod krzyżem, aby usłyszeć Chrystusowe: Wykonało się! Te słowa przypominają o konieczności posłuszeństwa Bogu takiego, jakiego wzór zostawił nam Zbawiciel.

Przeżywając wciąż na nowo śmierć Chrystusa, coraz lepiej pojmujemy Jego wezwanie, aby na co dzień brać swój krzyż i dźwigać go razem z Nim dla dobra swojego i bliźnich. Na Mszy św. coraz bardziej rozumiemy też, że należy obumierać, aby przynieść plon wieczności. Idąc za Jezusem, żyjąc dla drugich, nieustannie wchodzimy coraz głębiej w proces obumierania ziarna pszenicy. Tylko na tej drodze zachowamy nasze życie na życie wieczne. Tylko na tej drodze nasze życie zaowocuje plonem obfitym.

Tę drogę, życia dla Boga i życia dla innych musimy stale odnawiać w sobie, oczyszczać z wszelkich innych dodatków i egoistycznych chwastów. Po to między innymi u nas rozpoczynają się za tydzień rekolekcje święte: czas ważny, bardzo ważny dla wszystkich, którzy wiedzą, że codzienność potrafi doskonale przesłonić nam ten zasadniczy cel życia: być dla innych i być dla Boga. Bądźmy na tych rekolekcjach. Amen.

powrót do biblioteki rozważań



  • Tekst homilii pochodzi ze zbioru ks. Stefana Uchacza CM, długoletniego wykładowcy w Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy w Krakowie i gorliwego rekolekcjonisty, pod tytułem: WIELKOPOSTNE WYZWANIA: HOMILIE NA NIEDZIELE WIELKIEGO POSTU, ROZWAŻANIA DROGI KRZYŻOWEJ', wydanego nakładem Wydawnictwa Instytutu Księży Misjonarzy (WITKM), Kraków 2006, ISBN 978-83-7216-614-2