Sections

Użytkownik:Toma

2008-02-06 תומא

TOMA (hebr: תומא) to po hebrajsku Tomasz, jeden z dwunastu apostołów. W podobny sposób to imię wymawia się w kilku językach europejskich. W moim przypadku 'Toma' przykleiło się do mnie w pierwszych tygodniach Seminarium Internum. Nasza nauczycielka francuskiego w właściwy sobie sposób powiedziała moje imię w języku Króla Słońce... i tak zostało. Przez lata we wspólnocie byłem Tomaszem i "Tomą". תומא to właśnie nikt inny tylko ten, który nie uwierzył dopóki nie zobaczył. Ale potem męczeńsko oddał życie za Jezusa daleko w południowych Indiach, jak głosi tradycja.

Z dokumentów wynika, ze nazywam się Tomasz Zieliński, rocznik 1965. We wrześniu 1984 zostałem przyjęty do Zgromadzenia Misji w Prowincji Polski. Ale od tego czasu wiele się zmieniło. Opatrzność wskazała inną drogę. Ale Zgromadzenie pozostało głęboko w sercu. Zgromadzenie było i jest nadal punktem zwrotnym mojego życia. Jest czas przed Stradomiem i czas po Stradomiu. (Stradom, to dla niezorientowanych, dom prowicjalny i seminarium Prowincji Polski Zgromadzenia Misji przy ul. Stradom 4 w Krakowie). Jeden z konfratrów powiedział po latach: "takich ludzi jak ty się nie zapomina". Pewnie nie każdy z tych co mnie znają i pamiętają ma dobre wspomnienia, ale z pewnością je ma.

Drugim punktem zwrotnym były zbocza Góry Karmel. Kilka miesięcy spędzonych w Izraelu wśród pracujących i mieszkających tam Polaków tuż przed i zaraz po Operacji "Pustynna Burza" wpłynął na kolejne moje decyzje życiowe. Coś sięskończyło, cos się zaczęło. Ale doświadczenie pracy misyjnej pozostało.

Po raz trzeci moje życie wykonało ostry zakręt, kiedy znalazłem się na Odziale Intensywnej Terapii Kliniki Ortopedii Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie. Wtedy, w drugiej połowie czerwca 1997 otrzymałem drugie życie. Po trzech tygodniach na OIOMie lekarze stwerdzili, że "wróciłem z dalekiej podróży, bo tam gdzie poszedłem jeszcze mnie nie chcieli. Prawdopodobnie miałem coś do zrobienia tutaj". Z taką ilością połamanych kości jednocześnie przede mną dawno nie widzieli pacjenta, który przeżył. Możliwe, że lekarze mieli rację, że pozostało mi coś do zrobienia tutaj.

Kolejny kamień milowy został położony na przęłomie 2007 i 2008, kiedy było rozpocząłem współpracę z FAMVIN.ORG - portalem międzynarodowej Rodziny Wincentyńskiej, najpierw przy redagowaniu "VincentWiki" (Obecnie znanej jako 'Vincentian Library On-line'). z początkiem 2008 przystąpiłem do budowania od podstaw i redagowania polskiej edycji tego projektu – WincentyWiki – Encyklopedia Wincentyńska. Jesienią 2008 zostałem wydawcą, autorem i redaktorem "FAMVIN - Polska" '(Famvin - Nowiny)' – polskiej edycji serwisu informacyjnego 'Famvin.org. W kolejnych latach zakres zaangażowania i odpowiedzialności rozszerzył się o współpracę medialną z Prowincjami Polski i Nowej Anglii Zgromadzenia Misji oraz Zgromadzeniem Sióstr Miłosierdzia (konsultant międzynarodowej witryny Zgromadzenia).

Podusmowując, moje życie stało się podporządkowane charyzmatowi wincentyńskiemu i jego propagowaniu przy wykorzystaniu współczesnych środków masowej komunikacji. A zgodnie z starym powiedzeniem: "Kiedy Bóg zamyka drzwi, gdzieś otwiera okna", gdzieś na górze Karmel zamknęły się drzwi po to, żeby otworzyło się okno w Famvin.org i Rodzinie Wincentyńskiej.

Chcesz mi coś powiedzieć, podyskutować, spytać lub po prostu być w kontakcie? Skorzystaj z poczty elektronicznej lub komunikatora: Skype: toma65pl Możesz też spotkać mnie na Facebook-u